wtorek, 17 lutego 2015

Od Rose CD Christopher'a

Tego wieczoru wracałam do domu, nie miałam siły by używać magii, wystarczająco dużo jej zużyłam na zleceniu.
Byłam niedaleko Tawerny, gdy znikąd wpadł we mnie jakiś wilkołak.
- Patrz dziewczynko jak chodzisz..., ale powinnaś mnie przeprosić.
- Nie będę cię przepraszać....- warknęłam.
- Tak? Oh, to wiesz co? Zabawmy się... - uśmiechnął się szyderczo i rzucił się na mnie.
Wbił głęboko pazury w prawy bok, przebijając prawie na wylot, rana ledwo się zrastała, niestety, miałam zbyt wycieńczony organizm, za dużo ran jak na jeden dzień. Klęczałam już na kolanach, a oni toczyli mnie, liczyłam na to, że mnie rozszarpią no i będę musiała się odradzać, lecz jednak tak nie było, gdyż nagle zjawił się jakiś chłopak. Pierwszy raz go widziałam, powalił ich wszystkich momentalnie.
- Nic ci nie jest? - spytał zerkając na mnie.
- N-nic poważnego, zagoi się...- wymamrotałam osłabionym głosem. Spróbowałam wstać, jednak od razu osunęłam się na kolana, a szkarłatna krew z niewielką ilością czarnej, ciekła z rany, syknęłam z bólu łapiąc się za bok. Leciała czarna krew, czyli uszkodzenie było poważne.

< Chris? sorki ze takie opko, miałam lepszy pomysł ale mi go wywiało, jak chcesz yaoi to powiedz Andreas zawsze wolny XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz