Dziewczyna wydarła się na właściciela.
To Ci dopiero humorek...
Wszyscy patrzyli na nią jak na wariatkę, w tym również ja.
Chyba lepiej z nią nie zaczynać.
Wsadziłem nos do swojego zamówienia.
Słyszałem później jak coś krzyczała, lecz starałem się to ignorować.
<Tessi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz