środa, 7 stycznia 2015

Od Carelli c.d Shanga

-Dobra robota Shang, skupią uwagę na twoim wielkim cielsku.- zaśmiałam się sama do siebie. Było mi trochę zimno, ale cóż praca równa się poświęcenia. Wdarłam się do ich obozu i zaczęłam myszkować. Strasznie dużo map gór, może się nam to przydać! Jednak nagle moje oczy ujrzały kartkę z rysunkiem pierścienia który mieliśmy znaleźć.
Widać że go jeszcze nie posiadają, na mapach był zaznaczony cel i ich obóz, dopiero zaczęli wędrówkę. Słyszałam jedynie odgłosy walki, biedny Shang pewnie jest na mnie zły że robię to co chce. Ale uroczy jest gdy się irytuje.
Zaśmiałam się i ukradłam ich mapy a potem wskoczyłam do krzaków, ciekawe jak mam mu pokazać że mam to co chciałam. Pewnie się skończy na tym że wszystkich wybije, przyznam jest silny! Poszłam do miejsca gdzie miały być moje ubrania, i nie było ich tam! Jedynie dostrzegłam ślady jakiegoś zwierzęcia.
-Osz ty! No chyba sobie żarty robicie.- krzyknęłam i w tym samym momencie moja możliwość stawania się niewidzialnym się wyczerpała.
Można uznać że stałam naga i wesoła, przepraszam wkurzona. I jeszcze jak on mnie w takim stanie zobaczy? To ja?! Zrobiłam się cała czerwona jak burak.

<Shang? xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz