Zrobiłam się czerwona.
- Przepraszam. - powiedziałam.
- Za co? - spytał zdziwiony.
- Przeze mnie nie możesz spać w nocy i jesteś zmęczony. - wyjaśniłam.
- Nie o to mi chodziło. - burknął.
- Nie?
Zastanowiłam się, chyba doszło do mnie co chciał mi powiedzieć.
- Ja też Cię lubię. - powiedziałam z uśmiechem.
- T-tak? - wydukał.
- Yhm. - Jesteśmy przecież przyjaciółmi.
Na twarzy chłopaka pojawiła się krzywa kreska z której zobrazowałam uśmiech.
<Dake? Ona wolno kmini xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz