Minął kolejny miesiąc. Nie zostało już wiele wiele czasu.
- Masz CAŁKOWITY ZAKAZ robienia czegokolwiek. Spróbuj tylko zaparzyć herbatę, a naprawdę tego pożałujesz, jasne? Teraz naprawdę nie możesz się przemęczać. - przyszedłem jak zwykle do Sylvanas "w odwiedziny" podczas moich krótkich przerw od pracy w gabinecie.
W ostatnim czasie miałem ręce pełne roboty i mogłem się z nią spotkać tylko w nocy... spała.
- Bez przesady... -wymamrotała.
- Nie ma bez przesady! Jak będzie czegoś potrzebowała po prostu mnie zawołaj!
Chwilę jeszcze porozmawialiśmy, a później wróciłem do gabinetu...
Wciąż mam obawy do tego wszystkiego... to znaczy... to nie tak, że chodzi o dziecko, jednak, co jeśli wróci Anna lub inne zło? Jeśli tak może być to Sylvanas jest w prawdziwym niebezpieczeństwie...
<Sylvanas? Jak Anka wróci, to Jake odetnie jej łeb mieczem, bo ma dość tej kobiety. ;-; Sylvanas najważniejsza! :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz