Chłopak wziął mnie na ręce.
Weszliśmy do starej komnaty, chłopak położył mnie na łóżku.
- Boli Cię? - spytał.
- Nie tak bardzo jak wcześniej. - odpowiedziałam.
- Rozumiem. - mruknął.
Spuściłam głowę.
- Przepraszam...
Tibor spojrzał na nieco zdziwiony.
- Co..? - Za co..?
- Marnuję tylko twój czas. - powiedziałam.
Westchnął.
- Może lepiej mnie tu zostaw i poszukaj tego potwora? - zaproponowałam.
<Tibor? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz