poniedziałek, 5 stycznia 2015

Od Daichiego Cd. Edgara

Był już wieczór. Nie mogłem zasnąć. To przez to, że dzisiejszy dzień był jednym z tych, które zapamiętam przez naprawdę długi czas... Wierciłem się i przewracałam w łóżku. Bez namysłu poszedłem do sypialni Edgara.
-Edgar... -szepnąłem. -Mogę spać z tobą? -zapytałem.
Westchnął. Czyżby on także nie mógł spać?
-Właź... - wymamrotał robiąc dla mnie miejsce.
-Dzięki...
Położyłem się. Leżałem i leżałem... Nadal nie mogłem zasnąć!
-Edgar... -zacząłem.
-Mhm...?
-Ty też nie możesz pójść spać?
-Taa...
Chwyciłem go za dłoń i splotłem palce.
-Co ty...
Polizałem jego skórę.
-Tsk. Ohyda...
-Przepraszam Edgar... -wymamrotałem.
Leżeliśmy tak przez chwilę do czasu, kiedy nie przytuliłem go i zacząłem całować...

<Edgar? Biedny Edgar! XD Błagam, niech rano nie zostawi Daichiego samego c:>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz