wtorek, 13 stycznia 2015

Od Sondwave Do Knockout

Tego dnia doszedłem do organizacji, nikogo na razie nie znam więc postanowiłem przejść się po zamku. Od jednego z pokoi drzwi były otwarte na oścież, wtedy dym zaczął wylatywać z pomieszczenia i ktoś z niego wybiegł kaszląc. Rozglądał się i biegł w moją stronę
- Uwaga!
Wpadł na mnie i przewaliliśmy się oboje i coś wybuchło.
- Co to było?
-Aaa... to była aparatura, jesteś tu nowy?
- Tak, jak się nazywasz?
- Knockout a ty?
- Sondwave
- Miło cię poznać .
Gadaliśmy tak przez chwile aż Knockout zaproponował żebyśmy poszli na spacer.

<Knockout?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz