niedziela, 18 stycznia 2015

Od Kiry

Podróżowałam po lesie bez celu po prostu przed siebie ciągle nucąc jakąś ponurą piosenkę. Nagle wyczułam że ktoś jest blisko. Nie było mnie tu jeszcze - pomyślałam ignorując obecność. Uaktywniłam pół smoczej mocy i wzbiłam się w powietrze na czerwonych skrzydłach. Z lotu ptaka rozejrzałam się po owych terenach i zobaczyłam dziwne kolumny. Podleciałam do nich i zaczęłam krążyć nad nimi. Dostrzegłam na nich wyryte jakieś znaki. Wylądowałam na jednym z wielkich słupów. Rozejrzałam się w poszukiwaniu wrogów, na razie teren czysty. Zeskoczyłam z kamiennej budowli i tuż przed ziemią rozpostarłam skrzydła delikatnie lądując na ziemi. Przyglądałam się znakom na jednym boku pierwszej kolumny i z lekkim rozczarowaniem zdałam sobie sprawę z tego, iż ich nie rozumiem. Wzruszyłam ramionami i odwróciłam się do następnego słupa. Sprawa się powtórzyła. Ehh... Chyba nie jest mi dane dowiedzieć się co jest tu napisane. Spojrzałam w niebo - niedługo zapadnie zmrok. Mam jeszcze czas na zwiedzanie tych mrocznych terenów. Ruszyłam przed siebie oglądając się dookoła.. ziemi. Idę, idę, idę... W końcu usiadłam pod drzewem i znowu zaczęłam nucić. Zanim się obejrzałam już spałam...

~*~

-Halo? - usłyszałam głos jakby z oddali.
Ziewnęłam i otworzyłam oczy. Gdzieś w oddali ktoś przedzierał się przez gęstwiny.

< Ktosiu? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz