Wyszedłem zza krzaków i zobaczyłem młodą dziewczynę która siedziała pod drzewem chciałem do niej podejść ale niosłem właśnie zwłoki do eksperymentów. Nie mogłem jednak zostawić jej tak po prostu. Na pewno przyda jej się taki potężny nekromanata jak ja.
Odłożyłem truchło i podszedłem do niej.
-Hej nic ci nie jest?
-Nie wszystko w porządku tylko się zdrzemnęłam na chwile.
-Lepiej wracaj do domu w tych lasach jest niebezpiecznie.
-Nie zostałam przecież przyjęta do Need Evil za ładną buzię tylko za umiejętności. A teraz zostaw mnie w spokoju starcze.
-Jak śmiesz się tak do mnie odzywać smarkulo!
-Już nie denerwuj się tak bo jeszcze zawału dostaniesz stary pryku.
Gdyby nie moje opanowanie już bym ją zabił jednak postanowiłem zabrać truchło i nie przejmować się tym smarkaczem. Jednak kiedy wróciłem do bazy musiałem po drodze do laboratorium spotkać właśnie ją.
< Kira? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz