wtorek, 6 stycznia 2015

Od Fannygail CD Aerty

Dokładnie się rozejrzałam po ogrodzie. Powoli podeszłam do leżącego na ziemi smoka. Był mniejszy od mojej właściwej formy. Schyliłam się nad nim.
-To nie smok.- Oświadczyłam spokojnie.
-A co? Może fretka?- Zakpiła Aerta. Pokręciłam przecząco głowom.
-Śmierdzi wilkiem i kły nie są smocze.- Powiedziałam unosząc wargę truchła.
-Ma łuski, skrzydła, rogi i ogon. Wilki tak nie wyglądają.- Stwierdziła cały czas upierając się przy swoim. Spojrzałam na wypalony symbol przy jego łapie. Znałam te runy. To iluzja mająca zmienić wygląd postaci. Wyjęłam z cholewy buta nóż i przecięłam słowa. Zniszczony symbol unieważniał zaklęcie. Ciało zamigotało i zamiast gada na ziemi leżał psowaty.
-Mówiłam, że śmierdzi wilkiem.- Uśmiechnęłam się dumnie. Wyprostowałam się stając na wysokości dziewczyny. Stała zamyślona patrząc w przestrzeń. Postanowiłam nie przerywać jej przemyśleń. Mogła znaleźć w pamięci jakiś trop, motyw, bądź wskazówkę. Sama ruszyłam poszukać między krzakami i drzewami innych poszlak. Oglądałam uważnie tropy na ziemi. Była walka, następnie smok upadł i gdzieś go wleczono. Zaraz jednak wszelkie ślady się urwały. Stałam uważnie obserwując to. Może teleportacja? Ale to bardzo skomplikowane zaklęcie. I jak powalono smoka? To raczej nie jest łatwe. Może uśpiony jakimś zaklęciem? Obróciłam się, dziewczyna podeszła do mnie. Opowiedziałam o moich przypuszczeniach, ona tylko przytakiwała.
-Podejrzewam że to handlarze, ale może to jakieś osobiste porachunki. Masz może jakiś wrogów, którzy byliby w stanie to zrobić?

<Aerta? (Fanny, albo Fan jest raczej łatwiejsze ;) )>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz