środa, 7 stycznia 2015

Od Isabelle CD Edgona

Moje nogi,odmówiły mi posłuszeństwa,pierwszy raz. Zazwyczaj stałam na nich twardo, czasem,były jak wmurowane. Usiadłam,a raczej prawie padłam na kolana,obok. Teraz to ja patrzyłam w ziemię,ale twarz miałam w stronę chłopaka.
- Nie powinieneś marnować tego na mnie...bo nie jestem tego warta- wyszeptałam.- Podarowałeś mi coś,o istnieniu czego nawet nie podejrzewałam. Myślałam że jestem wystarczająco zraniona,żeby to w sobie zakopać. Myślałam że nie potrafię już kochać,nie w ten sposób. Ale ty to zmieniłeś. Stałeś się i będziesz częścią mojego życia.
Mogłam zamknąć oczy i udawać że wszystko jest w porządku,jednak wiedziałam że nie da się żyć z zamkniętymi oczami. Nie będę daremnie walczyła ze sobą. Nic nie poradzę i nie potrafię zdławić tego uczucia.
-Chyba zawsze brakowało mi kawałka duszy i znalazłam go w tobie. Nigdy nie miałam swojego miejsca,ale ty sprawiłeś że zależy mi na tym żeby je mieć.
Spojrzałam mu w oczy. Takiego wyznania nie spodziewałam się nawet za milion lat. I od niego i od siebie.

<Edgon? Ją też zaskoczył :3>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz