poniedziałek, 5 stycznia 2015

Od Sylvanas cd. Jake'a

Niedługo potem kupili najpotrzebniejsze rzeczy. Urządzili się i przygotowali na przyjęcie dziecka. Sylvanas nie czuła się już tak źle. Obydwoje padli na łóżko wyczerpani i momentalnie zasnęli.

  ~** 2 miesiące później**~

Przez ostatni miesiąc dziewczynę męczyły koszmary. Każdy się różnił, ale w każdym występowała ta sama postać... Anna. Gdy miała nadzieję, że Anna była przekonana, że dziewczyna umarła, to jej niebieskowłosa, młodsza siostra zaczęła ją męczyć przez sen. Skurcze nie polepszały sytuacji. Jake tylko niepotrzebnie się martwił. Ta mu tłumaczyła, że będą ją męczyć do końca ciąży, ale to go chyba nie uspokoiło. Nie chciała go też martwić tymi koszmarami. Chyba był bardziej przejęty od niej.
Przechadzała się z Jake'iem po mieście. Chciała spróbować swoich sił.
-Nie myśl o tym, skup myśli na czymś innym.- zaproponował chłopak i złapał ją za rękę.
-Dzięki za radę, ale nie jest tak łatwo się powstrzymać, widząc tylu ludzi... ugh...- zerknęła apetycznym wzrokiem na jakąś szlachciankę, zacisnęła mocnej swoją dłoń na dłoni chłopaka.
-Dasz radę.
-Tak cholernie głodna.- spuściła wzrok.
O dziwo powstrzymała się. Wzięła kilka jabłek z rynku.( Tak, tak zapłaciła xd) Jadła je z Jake'iem po drodze. Syknęła lekko się kuląc i przeklnęła pod nosem.
-Sylvanas!
-Nie, to nic, to tylko skurcz.- uśmiechnęła się nieznacznie.
Wyprostowała się i dalej powędrowali w stronę zamku.
-Jeszcze 2 miesiące.- szepnęła niesłyszalnie.
< Jake? XD I KOLEJNY MIESIĄC PÓŹNIEJ XDDD >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz