- O mnie się nie martw. - uśmiechnęłam się.
- Idź na górę i się połóż, zaraz przyjdę. - powiedziałam.
Chłopak skinął głową i zniknął na schodach.
Poszperałam trochę w szafkach, w celu znalezienia jakiś leków.
Udało mi się, coś znalazłam.
Odmierzyłam odpowiednie dawki.
Wstawiłam wszystko na tackę, nie chciałam żeby długo czekał.
Wzięłam tackę i poszłam na górę.
Dake leżał w łóżku.
- Musisz to połknąć. - podałam mu leki.
Nie wyglądał na zadowolonego, ale łyknął.
- Teraz popij. - dałam mu szklankę z sokiem.
- Asami, nie musisz się mną opiekować. - wymamrotał.
- Nie muszę?! - Ja chcę się Tobą zająć! - podniosłam lekko ton.
Chłopak lekko się uśmiechnął.
Spojrzałam na okno.
- Co już tak późno?! - powiedziałam do siebie.
Z drugiego pokoju, przywlokłam śpiwór.
- Co ty robisz? - spytał skonany.
- Będę tu spała, nie zostawię Cię chorego. - Muszę tu być, co jeśli w nocy się gorzej poczujesz? - Albo zechcę Ci się pić?
- Poradzę sobie, a poza tym picie mogę sobie wziąć sam.
Westchnęłam.
- Nie chcesz żebym tu spała? - spytałam.
- Nie chciałbym Cię wykorzystywać...
Rozłożyłam śpiwór.
- Nie wykorzystujesz. - odpowiedziałam.
Poszłam do łazienki i zmoczyłam ręcznik w zimnej wodzie.
Po czym położyłam go na głowie Dake'a, miał gorączkę.
Zmęczony zasnął. Ja też położyłam się spać.
Jednak nie mogłam zasnąć, strasznie się o niego martwiłam.
Leżałam bezczynie kilka godzin.
Usiadłam na podłodze, a głowę położyłam na jego łóżku.
Wyglądał tak słodko jak spał. Ciekawe co mu się śni?
Zaczęłam jeździć delikatnie palcem po jego ręce, aż zasnęłam.
<Dake? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz