wtorek, 6 stycznia 2015

Od Vierry CD Malthaela

Vierra przepadła mu na prawię godzinę. Siedziała na fotelu pogrążona w ciekawej konwersacji ze Stefanem, fajny gościu. Po jakimś czasie nawet zapach zgnilizny jej nie przeszkadzał.
Gdy Malthael zaczął niespokojnie wiercić się na swoim miejscu i już planował sprawdzić co się z nią stało, dziewczyna wpadła do pokoju z szerokim uśmiechem na ustach. - Chcę Stefana.
Demon zmarszczył czoło. - Słucham?
- No chcę Stefana, tą mumię z twojej szafy - powiedziała uśmiechając się jeszcze promienniej.
- Nie.
- No ale czeeemu? Stefan mówił że ciągle siedzi w szafie, u mnie pooddychał by trochę. Jeżeli to możliwe...
- N-I-E - mruknął rozkładając się wygodniej w fotelu.
Vierra usiadła mu na kolana i oparła o niego. - Serio mi go nie oddasz? - spytała z miną szczeniaka.
Objął ją w pasie. - Ile mam razi mówić? Nie oddam Stefana.
Westchnęła ciężko kładąc mu głowę na piersi. Serce zabiło jej mocniej a po ciele przebiegł przyjemny dreszcz podniecenia. - Jak przyjemnie... Ciekawe ile będzie dane się tym nacieszyć. - Objęła go za szyję mocniej przyciskając policzek do klaty. - Wiesz co? Z tobą jest inaczej niż z tą bandą kretynów przedtem - spojrzała na zamarzniętych mężczyzn patrzących na nią tęsknie.
Malthael zaśmiał się i uszczypnął ją udo. - Teraz to ty smęcisz.
- Mogę coś powiedzieć?
- No mów.
- Ale będziesz się śmiał, założę się. Mmm... Albo chyba powiem a jeżeli się zaśmiejesz to przymrożę ci palce.
- Naślę na ciebie szczury.
Zaczerwieniła się masakrycznie gdy próbowała wybełkotać te dwa słówka, które nie chciały przejść jej przez gardło.
- Oj no mów no.
- Kocham cię - wybełkotała niewyraźnie. Mogę Stefana? - dodała w myślach.

<Malti? Takie cholernie ckliwe wyszło ale musi go jakoś przygotować XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz