środa, 7 stycznia 2015

Od Aryi CD. Draygon'a

Draygon podszedł do mnie i pocałował.
-Dobrze znów mieć cię blisko – powiedział.
Uśmiechnęłam się przez pocałunek.
-Też tam uważam – odparłam i wzięłam jego dłoń w swoją.
Gdzieś daleko rozległ się smoczy ryk. To pewnie Crayzi coś upolowała. W pewnym momencie odsunęłam się lekko od chłopaka.
-Co się dzieje? - spytał.
-Wiesz... dziwnie się czuję.
Zmarszczył brwi i pokazał mi gestem żebym rozwinęła temat.
-Wiesz... - powiedziałam. - Kocham cię bardzo, ale to mnie trochę przeraża. Nigdy nie chciałam mieć partnera, nigdy nie chciałam mieć partnera. Ale zjawiłeś się ty i złamałam swoją obietnicę. Sama nie wiem, ale to jakoś tak... sprawie, że czuję się... jakbym oszukała samą siebię.
Objął mnie w talii.
-Nikogo nie oszukałaś. To naturalne, że człowiek się zakochuje. Nie myśl o tym.
Wtuliłam się w niego.
-Dziękuję – szepnęłam. - Dziękuję, że ze mną jesteś. Nie wiem czumu to powiedziałam, nie żałuję wcale, że ciebie kocham.
-Nic się nie stało – znów mnie pocałował.

<Draygon?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz