-Och, przylazł staruszek! Nie jesteś jeszcze w kostnicy? - spytałam.
-Odpuść sobie. Mam robotę.
-Hm, jakoś jej nie miałeś, kiedy zdecydowałeś się mi przeszkadzać - rzuciłam - A w ogóle, co tam masz?
Podeszłam do ciała, spróbowałam wyczuć tętno. Brak.
-Odlot!
-Co, jaki.. odlot?
-No, masz zwłoki. Zwłoki już nie uciekną. A ofiary lubią uciekać. Nie, żebym lubiła padlinę.
-Tia.. Pozwolisz, może ja już pójdę..
-Hej, idę z tobą - powiedziałam i się uśmiechnęłam - Masz szczęście, normalnie, po takich wyzwiskach przewracałbyś się już w grobie.
Po tych słowach demonstracyjnie pokazałam kły, a kolor moich tęczówek zmienił się na czerwony.
< Garet? Nie miałam pomysłu xC >
-Odpuść sobie. Mam robotę.
-Hm, jakoś jej nie miałeś, kiedy zdecydowałeś się mi przeszkadzać - rzuciłam - A w ogóle, co tam masz?
Podeszłam do ciała, spróbowałam wyczuć tętno. Brak.
-Odlot!
-Co, jaki.. odlot?
-No, masz zwłoki. Zwłoki już nie uciekną. A ofiary lubią uciekać. Nie, żebym lubiła padlinę.
-Tia.. Pozwolisz, może ja już pójdę..
-Hej, idę z tobą - powiedziałam i się uśmiechnęłam - Masz szczęście, normalnie, po takich wyzwiskach przewracałbyś się już w grobie.
Po tych słowach demonstracyjnie pokazałam kły, a kolor moich tęczówek zmienił się na czerwony.
< Garet? Nie miałam pomysłu xC >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz