poniedziałek, 5 stycznia 2015

Od Enely - C.D. Artura

Chwilę rozmyślałam nad tą propozycją.
- Pójdę, ale chciałabym zabrać ze sobą siostrę. - powiedziałam uśmiechając się do Artura.
- Zatem postanowione, Ene idzie z nami. - stanowczo stwierdził Artur. Ravanhel spojrzał na mnie. Podejrzany typ, ale z Jody będę bezpieczna. No i z Arturem oczywiście też. Wyprawa na granicę brzmiała ciekawie. Zrobię sobie jakiś nóż, nie lubię broni palnej. No.. Prawie.. Sportowa broń jest lekka i zgrabna przeważnie. Często mają mniejszy odrzut niż wojskowa i robią mniej hałasu. Ale jakiś nóż jest dla mnie zawsze lepszy, wolę się zakraść i zaatakować od tyłu. Chyba robię się nienormalna..
Ocknęłam się z rozmyśleń i powróciłam do rzczywistości. Dalej siedziałam przy stole razem z Arturem, Akają i Ravanhelem.
- Artur, kiedy wyjeżdżamy?

Artur?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz