piątek, 28 listopada 2014

Od Malthaela CD Selene

Malthael wyszedł z wody nawet nie będąc przemoczonym. Ukłonił się jej drwiąco, z lekkim uśmieszkiem na twarzy.
-Witaj maleńka. Zgubiłaś się? Jaka szkoda.
Wyczuwał jej strach. Był jak doskonały trunek. A co najlepsze miał go pod dostatkiem. Dziewczyna uniosła wyżej głowę, drżąc mocno od zimna i przemoczonego ubrania.
-Kim jesteś?
Podszedł bliżej tak, że dzieliły ich centymetry. Nie miała jak się odsunąć gdyż naparła plecami na drzewo.
-Dla ciebie Malheur. -wyszeptał chwytając jeden z jej warkoczy i oglądając z uwagą. - Co tu robisz duszyczko? Wyrwała warkocz i chciała go wyminąć ale nie pozwolił. Wystarczyło, że rozwinął nieco skrzydła uniemożliwiając ucieczkę.
-Masz rację. Zgubiłam się nieco. Czy wiesz gdzie znajdę siedzibę Iluminatów?
Skrzywił się nieco.
-Jesteś od nich? Jaka szkoda. Ale powinienem ci się jakoś odpłacić za taką ucztę, prawda?
-Ucztę? -wyszeptała drżąc mocniej.
Zbliżył się bardziej. Poczuła bijące od niego ciepło i lekki zapach róż.
-Twój strach był przepyszny. -wyciągnął rękę w lewo, wskazując odległe drzewa.
-Ścieżka doprowadzi cię do nich duszyczko.

<Selene? :3 Jaki ten świat mały  >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz