Dziewczyna przystanęła i odwróciła się do mnie. Miała całkiem ładny błysk w oku i białe włosy które zwykle mi się podobały. Zwykle…
Widać, że świetnie panowała nad emocjami. Wyczułem maleńkie drgania niepewności ale to tyle. Była dobra w swoim fachu.
-Tak sądzisz? -zapytała opierając jedną dłoń na skrzyni.
Uśmiechnąłem się drapieżnie i pokonałem dzielącą nas odległość. Chwyciłem jej smukłą rączkę i uniosłem do ust.
Delikatnie musnąłem gładką skórę.
-Znam się na tym. Sam tak często zmieniałem strony, że zapomniałem po której byłem.
Zmrużyła oczy i wyrwała rękę.
-Nie spowalniaj mnie. Mam jeszcze sporo rzeczy do zrobienia.
Skierowała się w górę schodów. Nim się spostrzegła przybrałem postać mgły i stałem już na górze. Drgnęła zaskoczona ale wyminęła mnie spokojnie.
-Dokąd teraz? -zapytałem.
-Przed siebie?
-Już mnie opuszczasz? Ranisz me serce.
Spojrzała ostro.
-Nie masz go.
Wyczytała to z mojej głowy? Możliwe. Miałem tylko nadzieję, że nie dowie się zbyt wiele. Miałaby koszmary. - Szczegóły. Co powiesz na to bym był twoim cieniem? - nie czekając na odpowiedź zamieniłem się w mgłę i popłynąłem w różnych kierunkach.
Stałem się jednością z mrokiem. Teraz mogłem ją obserwować nie będąc widzianym, ale miałem zamiar jeszcze wyjść i podręczyć ją nieco.
<Rachel? xD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz