czwartek, 27 listopada 2014

Od Malthaela - Cd. Vierry

Malthael spojrzał zaskoczony na delikatne lodowe iskierki pokrywające wszystko wokół. Podszedł zdziwiony do oszronionej gałęzi i dotknął delikatnie. Odłamał kawałek a na ustach błądził mu uśmiech.
- Interesujące.
- Błagam. Na prawdę chcesz mi wmówić, że nie widziałeś śniegu? - zapytała wstając i machając dłońmi aby strzepnąć kropelki wody.
Nie odrywał wzroku od lodowego cudu.
- Widziałem. Wiem o tym… ale zapomniałem. - wyszeptał. Zaraz potem odrzucił gałązkę z poważną miną. - Oczywiście to bez znaczenia. Co wydarzyło się przed wiekami nie ma na mnie wpływu. Dawne życie jest zapomniane. - odwrócił się do niej plecami a mocny wiatr targał czarnymi piórami skrzydeł. - Lepiej się przebierz, jeszcze zamarzniesz.
- Skoro to były halucynacje… dlaczego nadal jestem mokra?!
Zaśmiał się szczerze rozbawiony. Przynajmniej tak myślał, gdyż teoretycznie nie odczuwał dobrych uczuć. Nie znał ich, nie zdawał sobie sprawy z ich istnienia.
- Moje koszmary bywają realne, kochana. - powiedział a wokół zamigotała ciemność niczym żywa istota.
Pojawił się wokół nich czarny, skłębiony wir pełen straszliwych krzyków potępionych dusz. Wyciągały głodne dłonie do niej, aby wciągnąć w odmęty szaleństwa. Jeden szpon musnął ramię dziewczyny kalecząc lekko. Zaraz potem zniknął ale rana została.
- Widzisz? Ciekawe prawda?

<Vierra? :) >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz