czwartek, 27 listopada 2014

Od Connora CD Vierry

Wróciłem się jeszcze w stronę miejsca, gdzie wcześniej do wody wpadła Vierra sprawdzić, czy to właśnie tam czasem nie ma reszty moich ubrań. Poszedłem dokładnie w to samo miejsce, a Aley wciąż się topiła. Oparłem się o drzewo i zapaliłem papierosa.
-I po co tu jeszcze wróciłeś kretynie!? Czy wydaję ci się to śmieszne, kiedy dama się topi!? -mówiła z pretensjami, ale jakoś nieszczególnie mnie to przekonało.
-Widzisz Aley... widok, kiedy się topisz jest naprawdę wyjątkowy i nie chciałem, żeby mnie to ominęło. Poza tym, nie widzę tu damy... co najwyżej bydło.
-Więc... skoro tak, to z pewnością masz mi coś do powiedzenia?
-Oczywiście, że tak. -niech ta idiotka nie myśli sobie zbyt wiele.
-Dobrze, więc czekam.
-Zdychaj suko. -skończyłem papierosa i podszedłem bliżej wody.
-To było naprawdę miłe z twojej strony Connor. -chwyciła mnie za rękę i wciągnęła do wody. Tym razem nie ruszyło mnie to tak bardzo, jak poprzednim razem.
-Co ty znowu odpierdalasz!? Zaczynam się zastanawiać, czemu wcześniej nie zrobiłem ci gorszych rzeczy, a skończyło się jedynie na gównianym pocałunku!
-Black... jakiś ty niedojrzały... -uśmiechnęła się i wygląda na to, że nie miała zamiaru zbyt prędko wychodzić z wody...

<Vierra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz