-Wracasz do zamku? -grzecznie zapytałem wciąż się uśmiechając.
-Właściwie to wybrałam się na spacer... -cicho odpowiedziała.
-O tej porze to nie jest najlepszy pomysł. Wiesz, masz szczęście, że trafiłaś na mnie, a nie na kogoś innego.
-...kogoś?
-Tak, kogoś. Gdyby to był Black było by już dawno po tobie. A szkoda takiej uroczej osóbki.
-Rozumiem.
-Wracam do zamku, więc gdybyś chciała to zawsze możemy wracać razem. -wyciągnąłem ku niej dłoń. Ona zaś najprawdopodobniej chciała zrobić to samo. Ale zawahała się.
-Mhm, przepraszam. Jestem Daichi miło mi cię poznać... yyy... jak się nazywasz?
<Letrance? c:>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz