niedziela, 30 listopada 2014

Od Malthaela CD Selene

Podszedł do niej zdecydowanie bliżej niż należało.
-Bo to byłoby strasznie nudne, nie uważasz? Pomieszkamy sobie razem, a ja się nieco pobawię. Potem cię zabiję, bo tak mi na rękę.
Krzyknęła i zaczęła uciekać. O to mu właśnie chodziło. Wprost promieniał straszliwą radością. Korytarze zdawały się ciągnąć w nieskończoność. Wiły się niczym węże. Nie było nawet drzwi, ani jednych. Nagle ogarnęła ją ciemność i potknęła się z krzykiem. Wpadła prosto w jego ramiona i znalazła w salonie, ładnie oświetlonym blaskiem kominka. Wygodne fotele o czerwonych obiciach kontrastowały z czarnymi ścianami i wysokimi regałami, jednak niemal pustymi. Chciała się wyrwać ale jej nie pozwolił. Zamiast tego przyciągnął bliżej.
-Mmm duszyczko, tak szybko chcesz uciec? Nie zostaniesz na obiad?
-Zostaw mnie w spokoju!
-Ofiaruję ci spokój. -dotknął jej policzka niemal pieszczotliwie.
-Taki wieczny. Jesteś idealną ofiarą.
-Zaraz przestanę ją być.
Mimo odważnych słów czuł jej słodki strach. Zbliżył się jeszcze bardziej i pocałował lekko w kark.
-Nie pozwolę na to.

<Selene? xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz