Naburmuszyła się, rozejrzała i przestała udawać że się topi.
Już nie pogra sobie na jego uczuciach, no nic.-Black, ja po prostu się chcę
pokąpać-powiedziała pływając w tą i z powrotem. Czuła się jak…rybka w wodzie!
Chodź nie sprawiało jej to aż tak dużej satysfakcji jak jazda na łyżwach.
-Nie rozumiem cię, jestem zwykłą kobietą lubiącą mroźne
kąpiele w towarzystwie mniej lub bardziej ciekawych osobowości.
Zaśmiała się tym razem bez tej drwiącej nuty.
<Connor? Nie mam pomysłu ;_;>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz