-Draygon. Miło mi - uścisnąłem jej dłoń, -A to Crejzi. Moja siostra. -
przedstawiłam również smoczyce. Widziałem że dziewczyna marznie.
Dziwnie.. ale o nic nie pytałem. Znalazłem pare patyków i jedno
machnięcie ręki i ognisko gotowe.
-Może teraz będzie ci cieplej -oznajmiłem. Usiadłem po chwili.
-Tak ogólnie to z skąd pochodzisz? -spytałem wpatrzony w ognisko a po chwili na nią.
<Lumen? Wybacz brak weny>
-Może teraz będzie ci cieplej -oznajmiłem. Usiadłem po chwili.
-Tak ogólnie to z skąd pochodzisz? -spytałem wpatrzony w ognisko a po chwili na nią.
<Lumen? Wybacz brak weny>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz