czwartek, 27 listopada 2014

Od Artura CD Isabelle

Miał ochotę krzyknąć za nią coś w stylu "Wracaj tu jędzo i stawaj do walki jak prawdziwy mężczyzna!" ale dość szybko uświadomił sobie swój błąd. Nerwowo wyciągnął paczkę papierosów, wziął jednego szluga i zapalił. Przywykł do tego że co rusz ktoś próbuje pozbawić go głowy, jednak zawsze denerwowało go to tak samo.
Zawsze łatwo wpadał w gniew, już za małego próbowano wyplenić z niego tą cechę(jak widać bez większych rezultatów). Mówiono że odziedziczył tę cechę po matce, byłej królowej, która zmarła niedługo po jego narodzinach. Od kucharza dowiedział się że była naprawdę szaloną i wyróżniającą kobietą, jeżeli miała na to ochotę, zakładała spodnie jak mężczyzna, uczyła się szermierki(co jak na tamte czasy było czymś nie do pomyślenia) i studiowała filozofię, zawód typowy dla przedstawicieli płci przeciwnej. Pewnie dlatego Samuel ją zauważył.
-Zdzira! Suka! Jędza! Jeszcze ci pokażę!-wykrzykiwał swoje groźby, rozglądając się na boki w poszukiwaniu przeciwniczki. Nie zauważył nic co wzbudziło by jego uwagę i ruszył w drogę powrotną.

<Isabelle?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz