piątek, 28 listopada 2014

Od Lumen CD Connora

Widząc jak wręcza mi różę poczułam ciepło na twarzy. Oho, należy się otrząsnąć bo teraz ja będę czerwona. Wzięłam głęboki wdech uspokajając drżenie. Co ja wyprawiam?! Przyjęłam jednak kwiat z uśmiechem.
-Dziękuję, to miłe z twojej strony.
Spojrzał na mnie tak, jakbym właśnie powiedziała, że zabiłam jego matkę. Dziwnym był człowiekiem. Ale czy dogłębnie złym? Czy ktokolwiek był całkowicie pochłonięty przez ciemność? Może przychodziła mi do głowy tylko jedna, góra dwie osoby.
-To co teraz? -zapytałam chłonąc spokój tego mrocznego miejsca. Dlaczego czarne róże? Co mieli przeciwko kolorom? Może to odgórne wytyczne ich władcy? Aż korciło mnie by zasadzić tu fiołki.
-Teraz lochy. -powiedział z dziwnym błyskiem w oku. Moja mina musiała być ciekawa bo zaśmiał się tylko i pociągnął mnie za sobą.
-Ale… tak na serio? -zapytałam niepewnie.
-Wbrew pozorom to bardzo nudna część zamku. Nie ma zbyt wiele do oglądania z wyjątkiem klatek, a one są przecież wszędzie. Mamy jednak obserwatorium. Poczułam ukłucie ciekawości. Zapowiadało się ciekawie. Stłumiłam z trudem radość i dałam mu się prowadzić. Jasne, że mógł mnie wyprowadzić do sali tortur, ale póki co tego nie zrobił. Wspięliśmy się po schodach a ja mimowolnie zauważyłam, że strasznie mały mają ruch. Przemierzaliśmy już spory odcinek, a nadal nikogo nie zauważyłam. Może wszyscy są na jakimś zebraniu? Black otworzył przede mną drzwi i wkroczyliśmy do wielkiej, okrągłej sali. Na środku stała kula unosząca się nad płaską, kamienną misą.
-To magiczny artefakt. -wyszeptałam czując silną energię.
-Podobno. -mruknął podchodząc. Drzwi trzasnęły za nami. Podskoczyłam przestraszona do Blacka. U progu ujrzeliśmy wysokiego mężczyznę ze skrzydłami. Natychmiast go rozpoznałam. Moja prywatna zmora, jak lubił się nazywać.
-Lumen. Jak miło, że w końcu przyszłaś po rozum do głowy i do nas dołączyłaś. -powiedział Malthael idąc do mnie.
Miałam zaprzeczyć? Znał mój strach, wiedział kiedy kłamałam. Byłam stracona.

<Connor?  >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz