Westchnęłam. Zabrał am rękę i ułożyłam się wygodniej.
- Coś jeszcze? - bawiłam się medalionem matki,którego nie zdejmowałam. - Chcę co pomóc porąbany kretynie. -Spojrzałam mu twardo w oczy. - I jeśli myślałeś że będę cicho jak mysz pod miotłą,słuchając każdej twojej zachcianki, to zapomnij.
Odwróciłam się,bo usłyszał am we własnym głosie nutę ból. Przeszły mnie dreszcz. Zacisnęłam zęby jak w imadle,wpatrując się w dal. Przeszłości czasem nie da się zapomnieć.
<Artur?>
- Coś jeszcze? - bawiłam się medalionem matki,którego nie zdejmowałam. - Chcę co pomóc porąbany kretynie. -Spojrzałam mu twardo w oczy. - I jeśli myślałeś że będę cicho jak mysz pod miotłą,słuchając każdej twojej zachcianki, to zapomnij.
Odwróciłam się,bo usłyszał am we własnym głosie nutę ból. Przeszły mnie dreszcz. Zacisnęłam zęby jak w imadle,wpatrując się w dal. Przeszłości czasem nie da się zapomnieć.
<Artur?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz