- Dziękuję, że mnie jednak nie zostawiłaś. - powiedziała drżąc nieco i kierując skostniałe dłonie nad płomień.
Elfka wydawała się zdziwiona.
- Dlaczego miałabym?
- Tak tylko pomyślałam… - powiedziała patrząc gdzieś w bok.
Wiedziała, że większość spotkanych osób jest zbyt zajęta własnymi sprawami aby tracić czas na innych. W końcu niby dlaczego Arya miałaby zrobić coś ponad to?
- Jesteś na polowaniu? - zapytała po chwili ciszy Lumen.
Arya pokręciła jednak głową.
- Bardziej na zwiadzie. Ale jeśli uda mi się coś upolować, nie widzę przeszkód.
Lumen uśmiechnęła się a po chwili obie spojrzały na dziwnie dogasające ognisko. Na zewnątrz zrobiło się ciemniej i wiał mocniejszy, lodowaty wiatr.
- Co się dzieje? - wyszeptała Arya.
U wejścia do jaskini ujrzały otuloną cieniem postać. Już na pierwszy rzut oka widać było wielkie skrzydła. Wszedł w zasięg ogniska i skrzywił nieco gdy poczuł na twarzy drażniące światło.
- Witam moje Panie. Doprawdy kiepska pora na spacer. - powiedział Malthael siadając po drugiej stronie ogniska.
Wyciągnął spore, zakrzywione ostrze i zaczął je dotykać leciutko w różnych miejscach. Za każdym razem broń błyszczała runicznymi znakami.
<Arya? xD Nie mogłam się powstrzymać >
Elfka wydawała się zdziwiona.
- Dlaczego miałabym?
- Tak tylko pomyślałam… - powiedziała patrząc gdzieś w bok.
Wiedziała, że większość spotkanych osób jest zbyt zajęta własnymi sprawami aby tracić czas na innych. W końcu niby dlaczego Arya miałaby zrobić coś ponad to?
- Jesteś na polowaniu? - zapytała po chwili ciszy Lumen.
Arya pokręciła jednak głową.
- Bardziej na zwiadzie. Ale jeśli uda mi się coś upolować, nie widzę przeszkód.
Lumen uśmiechnęła się a po chwili obie spojrzały na dziwnie dogasające ognisko. Na zewnątrz zrobiło się ciemniej i wiał mocniejszy, lodowaty wiatr.
- Co się dzieje? - wyszeptała Arya.
U wejścia do jaskini ujrzały otuloną cieniem postać. Już na pierwszy rzut oka widać było wielkie skrzydła. Wszedł w zasięg ogniska i skrzywił nieco gdy poczuł na twarzy drażniące światło.
- Witam moje Panie. Doprawdy kiepska pora na spacer. - powiedział Malthael siadając po drugiej stronie ogniska.
Wyciągnął spore, zakrzywione ostrze i zaczął je dotykać leciutko w różnych miejscach. Za każdym razem broń błyszczała runicznymi znakami.
<Arya? xD Nie mogłam się powstrzymać >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz