środa, 26 listopada 2014

Od Vierry CD Conora



Taki sam szok przeżyła by gdyby Daichiki powiedział że kocha facetów-czyli żaden. Podelektowała się chwilę pocałunkiem, który nie wzbudził w niej żadnych uczuć. Według jej mniemania był przeciętny, nic nie wyróżnia go z tłumu. Jej usta były zimne, im dłużej ją całował, tym bardziej obniżała się temperatura jego ciała co było wzmożone jeszcze przez fakt, iż dopiero co miał kąpiel w lodowatym jeziorze.-Oj Black, Black, jesteś takim idiotą-zachichotała patrząc jak powoli jego nogi przymarzają do podłoża. Lód szedł coraz wyżej i wyżej, zatrzymał się dopiero na wysokości pasa.
Vierra zgrabnie się wywinęła z między drzewa a lodowej statuetki, którą był Connor. Podniosła swoją laskę i podparła się o nią.-Pierwsza rzecz, jestem magiem Black, wyrzucenie broni nic tu nie da. Druga rzecz, całujesz przeciętnie co utwierdziło mnie w fakcie że nie jesteś prawdziwym facetem. Trzecia rzecz, mnie bez pozwolenia się nie cmoka bo kończy się tak jak ty teraz. Z nogami skutymi lodem, kapiszi? Na pewno nie kapiszi. W takim razie ty sobie tu postoisz a ja sobie pojeżdżę.
Kucnęła przy tafli wody, wsuwając palec do środka. Jezioro powoli zaczęło pokrywać się twardą skorupą, która miałam posłużyć dziewczynie za lodowisko.

<Connor? Się do cb odp narobiło XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz