Rozsiadła się wygodnie w jednym z foteli.-Vierra, Vierra Aley.-Czekała na dogodny moment aż jej towarzysz usiądzie, i przestanie w końcu tak bacznie ją obserwować. Chciała przejrzeć to i owo, była ciekawa co kryje się za zasłonami, w i na szafkach, intrygująco wyglądały też lustra...Tak, one ciągnęły ją do siebie najbardziej. Było tu tyle ciekawych miejsc do zbadania!
-Maltuś, nie jest ci smutno w takich ciemnościach?-Pytanie było głupie i z góry znała na nie odpowiedź,ale trzeba czymś go zająć.
-Maltuś?-spytał demon unosząc brew.
-Tak, będę cię nazywała Maltuś-powiedziała zakładając nogę na nogę. Imię jak dla psa, owszem. Ale jej kojarzył się po prostu z Maltusiem, a szczególnie teraz gdy przypominał jej dziecko. Taki kruchy i bezbronny bez tak ważnego zmysłu jakim jest wzroku. Kobieca intuicja podpowiadała jej że jest w błędzie, miała więc tego świadomość. Ale co tam, raz się żyje.
<Malthael? XD>
-Maltuś, nie jest ci smutno w takich ciemnościach?-Pytanie było głupie i z góry znała na nie odpowiedź,ale trzeba czymś go zająć.
-Maltuś?-spytał demon unosząc brew.
-Tak, będę cię nazywała Maltuś-powiedziała zakładając nogę na nogę. Imię jak dla psa, owszem. Ale jej kojarzył się po prostu z Maltusiem, a szczególnie teraz gdy przypominał jej dziecko. Taki kruchy i bezbronny bez tak ważnego zmysłu jakim jest wzroku. Kobieca intuicja podpowiadała jej że jest w błędzie, miała więc tego świadomość. Ale co tam, raz się żyje.
<Malthael? XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz