Gdyby nie był tak wkurzony a ona wcześniej by go nie zaatakowała, pewnie by się przejął. Mimo wszystko, potrafił współczuć. Przez chwilę stał w milczeniu, znał ten wyraz twarzy, sam często próbował się go wyzbyć w towarzystwie grupy ale wiedział że jest to ciężkie.-Szluga?-spytał z ręką wyciągniętą w jej stronę, nie patrzył na nią, nie chciał żeby wiedziała że wie co czuje, że ją rozumie. Nadal uważał ją za sukę, jędzę i szmatę, niegodną aby okazywać jej takie uczucia!
<Isabelle?>
<Isabelle?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz