Dziewczyna zaintrygowana nowymi odgłosami, obróciła się jadąc w stronę z której dochodziły dźwięki. Przeżyła lekkie zdziwienie widząc nieznaną jej postać. Podjechała bliżej z gracją łyżwiarki figurowej, przyglądając się mężczyźnie. Objechała go dookoła nie okazując lęku czy trwogi. Jej charakter wziął nad nią górę i zaczęła chichotać.-Pupa nie boli mości panie? Jak ktoś nie potrafi, nie powinien w ogóle się za to brać-powiedziała myśląc o tym z jaką "gracją" Malthaelowi rozjechały się nogi na lodzie. Wyciągnęła do niego rękę proponując pomoc, uśmiechała się przy tym złośliwie. Nie była to osoba która pomaga jeżeli nie będzie miała z tego korzyści ale że mężczyzna ją rozbawił, mogła potraktować to jako zapłatę(jeszcze tylko odsetki).
<Malthael?>
<Malthael?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz