czwartek, 27 listopada 2014

Od Vierry CD Mathaela



Sprawdzała po kolei wszystkie części ciała, czy są całe, czy nie mokre. Niczego bardziej nienawidziła jak ciepłej wody, nie bała się jej, po prostu nie lubiła. Była Panią Mrozu i Chłodu, to nie pasowało do jej natury. Odkaszlnęła jeszcze parę razy i obrzuciła Mathaela nienawistnym spojrzeniem, to ona bawi się innymi, nie oni nią.-Pan Koszmaru, co? Phi, bawić się tak psychiką niewinnych ludzi. Człowiek chciał pomóc, potem może nawet zaproponowała bym naukę jazdy na lodzie, a ten jak się odwdzięcza?-burczała pod nosem siedząc w pozie „wielce obrażonej damy” na brzegu. Zastanowiła się przez chwilę, odwracając niechętnie głowę w stronę mężczyzny który tak bardzo ją intrygował, umiała to ukryć pod maską kłamstwa i obłudy. Drzewa w koło demona powoli zaczęły pokrywać się cienką warstwą lodu, podłoże jak i wszystkie rośliny spotkał ten sam los. Nawet królikowi, który spokojnie skubał sobie trawę się nie upiekło. Nie wiedziała czy zrobiła to z przypływy dobroci, aby znów mógł zobaczyć tak fascynujące go zjawisko, czy może żeby zdenerwować go, wiedząc że owo zjawisko wywołuje w nim niechciane uczucia.

<Mathael?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz