niedziela, 30 listopada 2014

Od Lumen CD Draygon'a

Uśmiechnęłam się lekko.
-Dziękuję ale właściwie mam. -wskazałam na torbę która teraz ociekała wodą.
-Taaak, albo raczej miałam. Zupełnie o tym zapomniałam. A to były przecież takie pyszne kanapeczki. Uch jaka szkoda. Spojrzałam ponownie z zachwytem w ogień. Ta sztuczka była wspaniała. Prawdziwa magia. Oczywiście potrafiłam podobnie tyle, że z lodem, ale ogień to co innego. Zawsze był dla mnie poza zasięgiem.
-Nic nie szkodzi. -powiedział Draygon. -My mamy własny prowiant. Chętnie się z tobą podzielimy. -powiedział z miłym uśmiechem.
-Dziękuję. Nie chcę być dla was ciężarem. Jak tylko się wysuszę, natychmiast wrócę do mojego domu.
-A gdzie mieszkasz? -zapytał wyciągając z torby wiele pysznych rzeczy.
-Znalazłam idealne miejsce w lesie grzybów.
Uniósł wyżej brwi.
-No… niedaleko na wschód z tego miejsca. Rozciąga się bardzo daleko i zamiast drzew ma…
-Grzyby? -dokończył.
Uśmiechnęłam się do niego.
-Dokładnie. Są olbrzymie. Jeden był pusty w środku więc pomyślałam, że się nada. Tylko czeka mnie jeszcze wiele pracy.

<Draygon? :3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz