sobota, 29 listopada 2014

Od Malthaela - Cd. Rachel

Spojrzała na mnie hardo.
- Mylisz się.
Zamruczałem zadowolony.
- Jestem w tym znawcą słoneczko. - tak właśnie ją obraziłem.
Nienawidziłem słońca ale tylko Vierra o tym wiedziała. Pomyślmy co by jej zrobić aby się nie nudzić? Wydawała się nieco mniej pewna siebie. Trzymała się prosto i nawet na mnie nie spoglądała. Urocze. Pojawiłem się tuż za nią i nim zdążyła zareagować objąłem w talii przyciągając bliżej.
- Powiedz kochanie, boisz się wysokości?
Chciała się wyrwać ale nie pozwoliłem. Może i była wampirem ale teraz, w ciemnościach należała do mnie.
- Nie, jak widzę łapiesz same pudła.
Zaśmiałem się i chwyciłem leciutko pukiel jej śnieżnych włosów. Lubiłem ten kolor.
- Rozumiem, to może mrok?
- Pff ja w nim żyję. - powiedziała zadzierając nieco główkę.
- Mmm w takim razie zabieram cię na przejażdżkę.
Spojrzała zaskoczona. No nareszcie jakieś uczucia. Owiała nas czarna mgła. Już po chwili znaleźliśmy się na lodowych pustkowiach. Daleko na północy widoczny były ośnieżone góry. Nie było zimno, gdyż mgła uniemożliwiała nam zamarznięcie.
- Co ty na to kochanie? Mogę cię zostawić i będziesz mrożonym wampirem.

<Rachel? :3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz