Selena patrzyła na niego zastanawiając się, co powiedzieć.
-Mogłabym to zrobić, ale myślę, że bym cię … uszkodziła.
Malthael roześmiał się.
-Dawaj. -powiedział wstając. Selene patrzyła niepewnie i zamachnęła się ręką, na co mężczyzna złapał ją za nadgarstek i powalił na ziemię.
-To może teraz ja pokażę, co potrafię? -spytał przymilnym szeptem i ogarnęła ich czarna mgła. Po chwili znaleźli się w wielkiej sali. Dziewczyna rozejrzała się niepewnie.
-Oto mój dom. Rozgość się. -powiedział Malthael.
-Zabierz mnie stąd! Ja chcę wracać! -krzyknęła hardo Sel odgarniając włosy z twarzy.
-Nie zrobię tego.
-Ale … dlaczego?
<Malthael?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz