czwartek, 27 listopada 2014

Od Isabelle CD Artura

Niemal wyszła z cienia,z gorzkim śmiechem,na jego przekleństwa. Śledził am go,aż do jakiegoś budynku. Natal wymawiał ciche przekleństwa pod moim adresem. Czaiłam się pod oknem,na drzewie.
Im silniejszy jest Nosferatu, od którego , tym potężniejszy głód krwi. Jeśli kiedykolwiek mu ulegniesz, znacznie trudniej go kontrolować. A jak wychowana cię tak, żeby przejaw nad tobą kontrole... Mój ojciec wychował nas na potwora, nie djamphira. Jeśli nie znajdziesz powodu,by go zwalczyć, staniesz się bestią, jeszcze gorszą od tych z którymi walczymy. Dlatego że w czasie narodzin jesteśmy czymś znacznie więcej niż one.
Spojrzałam na okno,ktoś wszedł do pokoju. Ten mężczyzna Artur. Nawet jeśli by się na mnie rzucił,drzewo było za daleko. Spojrzałam na niego, i wyciągnęłam ma rękę. Chciałam się pogodzić. Spojrzałam na niego, z szacunkiem ale też z czymś na kształt uległości. W sposób mający nadać, że z mojej strony nie jesteśmy wrogami.

<Artur?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz