Oszczędności, co? Nie oddam moich pieniędzy, ani nic innego tej zjebanej zdzirze. Już wolę robić za rozrywkę.
-Mam aktorzyć, czy tańczyć?
-Och, jednak zmieniłeś zdanie?
-Więc? Chcę dostać jak najlepszą broń.
-W porządku. Chodźmy do osobnej komnaty, wiesz której, prawda?
-Striptiz nie wchodzi w grę, rozumiesz!?
-Przecież sam dałeś mi wybór. -szyderczo się uśmiechnęła.
-Nie będę się poniżał...
-Ha! Już to dawno zrobiłeś! Chyba, że nasz kochany pan Black rzeczywiście zmądrzał!
-Heh, kto wie...
<Vierra? c:>
-Nie będę się poniżał...
-Ha! Już to dawno zrobiłeś! Chyba, że nasz kochany pan Black rzeczywiście zmądrzał!
-Heh, kto wie...
<Vierra? c:>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz