-Trudno teraz o smoka. Wiem że są na niektórych wyspach. Ale nie zagłębialiśmy się wśród dzikich smoków. - Oznajmiłem. Dziewczyna pogłaskała Crejzy po nosie delikatnie.
-Nie martw się. Zawsze możesz nas odwiedzać. - uśmiechnąłem się. Aryia odwzajemniła delikatnie. Po chwili dzień się już kończył.
-Gdzie spisz? -spytałem - Bo możemy cię podrzucić.
-A wy? -dopytała.
-My śpimy w takiej jaskini wysoko. - oznajmiłem wstając i rozciągając się.
<Aryia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz