środa, 26 listopada 2014

Od Artura CD. Isabelle



Gdy tylko go puściła, odskoczył po czym stanął na równe nogi. Momentalnie zrobił się czerwony z wściekłości, oczy mu pociemniało i tylko brakowało , żeby piana zaczęła mu ciec po brodzie. W ułamku sekundy wyciągnął wielki, dwuręczny miecz z rękojeścią ozdobioną wspaniale mieniącymi się kamieniami. Wykorzystując moment jej zamyślenia, przewrócił ją na plecy i przygniótł kolanem przystawiając koniec ostrza do krtani. Trzeba też powiedzieć, że to mężczyzna wyrośnięty i bardzo dobrze umięśniony, siłą może równać się z niejednym stworzeniem magicznym<w końcu to Artur XD>. Miał ochotę bez zastanowienia pozbawić ją życia. Wystarczy tylko lekko nacisnąć żeby tego dokonać, będzie po niej.
-Imię!-ryknął za włosy przytrzymując ją przy ziemi.-Nie będziesz szarżować na moim terenie przybłędo!

<Isabelle?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz