Siedziałam w jakiejś knajpie,brzydkiej,pełnej niebezpiecznych typów i
brudu po kątach. Skrzywiłam się z niesmakiem i spojrzałam na
informatora.
-Gdzie i co?
Czerwone oczy z czarnymi plamkami wpatrywały się we mnie.
-Avalon,najprawdopodobniej człowiek,ale uważaj ma za sobą więcej stworzeń niż myślisz.
Skinęłam głową sącząc whisky. Pomagało się skupić. na pewno jak się pije co kilka lat. Odstawiłam pusty kieliszek.
-Przyjmuje zlecenie.
Nie wpakowałabym się w bagno. Zostawiłam kasę na stole i wybyłam. Podróż do Avalonu. Kto by pomyślał?
~~~~~~~~~~~~~~
Zaczaiłam się nad swoim celem. Zeskoczyłam prosto przed jego nos. Mocowaliśmy się przez chwilę,ale po dwóch minutach trzymałam go za szyję w górze. Aspekt się ujawnił i wysunęły mi się kły.
-Jak się zwie moja ofiara?
Białowłosy nie zamierzał się poddać.
-Imię!
Warknęłam.
-Artur Pendragon.
Powiedział z trudem.
-Co!?
Puściłam go i odskoczyłam,jakby mnie oparzyło.
-Chole*a jasna!
Przeczesałam ręką włosy. Co to niby ma być? To miało być zlecenie?Ktoś mnie okłamał. Coś tu nie tak. Dlaczego akurat on? Spojrzałam na białowłosego, mrużąc oczy.
<Artur?>
-Gdzie i co?
Czerwone oczy z czarnymi plamkami wpatrywały się we mnie.
-Avalon,najprawdopodobniej człowiek,ale uważaj ma za sobą więcej stworzeń niż myślisz.
Skinęłam głową sącząc whisky. Pomagało się skupić. na pewno jak się pije co kilka lat. Odstawiłam pusty kieliszek.
-Przyjmuje zlecenie.
Nie wpakowałabym się w bagno. Zostawiłam kasę na stole i wybyłam. Podróż do Avalonu. Kto by pomyślał?
~~~~~~~~~~~~~~
Zaczaiłam się nad swoim celem. Zeskoczyłam prosto przed jego nos. Mocowaliśmy się przez chwilę,ale po dwóch minutach trzymałam go za szyję w górze. Aspekt się ujawnił i wysunęły mi się kły.
-Jak się zwie moja ofiara?
Białowłosy nie zamierzał się poddać.
-Imię!
Warknęłam.
-Artur Pendragon.
Powiedział z trudem.
-Co!?
Puściłam go i odskoczyłam,jakby mnie oparzyło.
-Chole*a jasna!
Przeczesałam ręką włosy. Co to niby ma być? To miało być zlecenie?Ktoś mnie okłamał. Coś tu nie tak. Dlaczego akurat on? Spojrzałam na białowłosego, mrużąc oczy.
<Artur?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz