środa, 26 listopada 2014

Od Artura CD Tori



Kilkakrotnie pokiwał głową ze zrozumieniem. Uśmiechał się sam do siebie, patrząc z rozbawieniem na dziewczynę. Już nie ukrywał uczuć, wręcz przeciwnie-jawnie je okazywał. Bo co może zrobić tak zdezorientowana dziewoja, która najpierw bała się powiedzieć chodź słowa.-Widzisz Tori? Było tak od razu a nie przeciągnęłaś mnie po całych ruinach. Prawie spadłem, wiesz? A co by zrobili ludzie bezemnie? To ja tu wszystkim kieruje jak by nie patrzeć-powiedział śmiejąc się w głos.-Ale nie brak tutaj też mojej winy. Przepraszam ale nie poznałem cię.-I wyprzedzając jakiekolwiek jej pytania, wyciągnął świstek papieru z jej zdjęciem i wszystkimi danymi osobowymi.
-Dostałem to parę dni temu od mojego współpracownika. Tori Vega, nowa w szeregach Iluminatów. Nie miałem czasu cię poznać.-I w ramach „sztamy”, wyciągnął do niej rękę w której znów miał paczkę papierosów(sam przymierzał się do zapalenia kolejnego).

<Jak chcesz to odpisz, jak nie to nie. Możemy na tym skończyć XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz