Smoczyca polubiła dziewczynę.
-Więc mówisz że to twoja siostra? -spytała nieśmiało.
-Tak. - oznajmiłem.
-A jak to się stało? - nie przeszkadzały mi zadawane pytania. Nawet cieszyłem się z ciekawości dziewczyny.
-Zostałem wychowany przez smocza rodzinę. I akurat ona była córką smoczycy która mnie wychowała. Może nie od urodzenia sie znamy ale od małego szkraba. - lekko uśmiechnołem się. Smoczyca podeszła do mnie i kucnęła.
-Może skusisz się na wspólny lot? - spytałem wsiadając na smoka. Po czym podałem jej rękę.
<Ayia?>
-Więc mówisz że to twoja siostra? -spytała nieśmiało.
-Tak. - oznajmiłem.
-A jak to się stało? - nie przeszkadzały mi zadawane pytania. Nawet cieszyłem się z ciekawości dziewczyny.
-Zostałem wychowany przez smocza rodzinę. I akurat ona była córką smoczycy która mnie wychowała. Może nie od urodzenia sie znamy ale od małego szkraba. - lekko uśmiechnołem się. Smoczyca podeszła do mnie i kucnęła.
-Może skusisz się na wspólny lot? - spytałem wsiadając na smoka. Po czym podałem jej rękę.
<Ayia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz