wtorek, 25 listopada 2014

Od Maiev

Deszczowy dzień zaczynał się spokojnie. Mały królik hasał po łące z zamiarem poskubania trawy. Podniósł uszy, czując swobodę, bez żądnego strachu jaki często był charakterystyczny dla tych zwierząt. Ten tylko schylił się lekko chcąc wykopać nor... siup! Brzuch zwierzaka przeszyła grawerowana strzała i niebieskim piórkiem.
Do martwego stworzenia podeszła cicho wysoka, z zakrytą twarzą, dziewczyna. Ona chwyciła zwierzaka i zarzuciła przez ramię. Spod czarnego i przemokłego kaptura wystawały niebieskie końcówki włosów. Odkryte ręce ukazywały tatuaż przypominający runy. Z liści spadały ciężkie krople deszczu. Niebiesko-włosa zbliżała się do drewnianego, lekko zarośniętego domku. Weszła do niego otwierając drzwi na oścież i wpuszczając świeże powietrze.
- Wróciłam- mruknęła łagodnym i zarazem bardzo pogodnym głosem.
- Maiev! Gdzież żeś ty była dziecko! A jeśli, by Cię napadli! A jeśli...- dramatyzował mężczyzna o sporym zaroście.
Lamentowanie przerwał mu dźwięk królika rzuconego z hukiem na stół.
- Na polowaniu. Do tego nie jestem już dzieckiem, poradziłabym sobie z grupką idiotów, szwendających się tu.- oznajmiła, chwytając nóż i oporządzając zwierzę.
- Nie lekceważ ich, Annabello.- odpowiedział poważnym, chrypliwym tonem.
Nastała niezręczna chwila ciszy. Maiev wyszła na zewnątrz. Nie miała ochoty słuchać już pobłażliwych wiadomości ojca, choć sama wie jakie to trudne, W końcu straciła matkę, a on żonę.
Poszła w stronę lasu. Tam wyciągnęła swój łuk i zdjęła kaptur ukazując swe spiczaste uszy.
Już wyjęła jedną ze strzał i przejechała po cięciwie. Wycelowała w tarczę, która była na drzewach. Wystrzeliła i ku jej zdziwieniu lodowy nabój szybko zablokował jej strzałę. Zrobiła wielkie oczy. Za jednym z drzew usłyszała drwiący chichot. Potem za innym i za kolejnym!Przymknęła oczy nasłuchując drzew. W ręku trzymała gotową do wystrzelenia następną strzałę, ta jedna była zdobiona małymi kryształkami rubinu. Napięła łuk i szybkim ruchem odwróciła się w twarz dziewczyny stojącej za nią.
- Czego chcesz?- mruknęła przeszywając ją wzrokiem.

<Vierra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz