Doszliśmy do twardego podłoża.
- Edfin...
Odetchnęłam z ulgą jak wszyscy. Lawirowałam między nagrobkami,gdy nagle wywaliłam się.
- Merde Lumineux! - warknęłam.
Chris'e wybuchł śmiechem. Wstałam kląc w sześciu językach nie tylko
jednym. Tibor przeprowadził na otwartą przestrzeń jak prosiliśmy. Ja
byłam po jego lewej stronie,a brat po prawej nekromanty. Wyciągnęłam bat
z elektrum i miecz. Gotowałam się do wojny.
<Tibor? Sorry że krótko ;-; początek akcji zostawiam tobie :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz