czwartek, 1 stycznia 2015

Od Asami do Dake'a

Wracałam ciemną nocą.
Wiał zimny wiaterek, na ulicy żadnej żywej duszy.
Chcąc szybciej wrócić do domu, wybrałam drogę przez skróty.
Była ona jeszcze ciemniejsza. Zbłądziłam.
W okolicy, której się obecnie znajdowałam stała jedna niewielka posiadłość.
Wyglądała na lekko zaniedbaną.
Przeszłam przez czarną żelazną furtkę.
Zapukałam do drzwi, nikt jednak nie otworzył.
Powtórzyłam czynność. Uchyliłam je lekko.
- Jest tu kto?
Między moimi nogami do dworku wbiegła Mgiełka.
- Mgiełka, co ty robisz? Wracaj..!
Weszłam za nią.
W środku było strasznie ciemno.
Ledwie widziałam czubek, własnego nosa.
- Mgiełka, wróć proszę. - wołałam ją.
- To twoja kotka? - usłyszałam głos za sobą.
Serce zaczęło mi bić szybciej.
- Tak.. - powiedziałam niepewnie, obracając się.
Zmrużyłam oczy. Zobaczyłam moją kotkę na rękach obcego chłopaka.
Obcy gładził kotkę po głowie, a ta mruczała.
- Mogę? - wyciągnęłam ręce po kotkę.
Nieznajomy kiwnął głową i podał mi Mgiełkę.
- Dziękuje. - uśmiechnęłam się.
- Co tu tak właściwe robisz? - spytał.
- Ja...? - Ja tylko, chciałam szybciej wrócić do domu i zbłądziłam. - odpowiedziałam.
- To ty nie wiesz? - Kto drogę skraca, ten do domu nie wraca. - zażartował.
Spojrzałam na niego z lekkim przerażeniem w oczach.

<Dake? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz