czwartek, 1 stycznia 2015

Od Edgara Cd. Daichiego

-Puszczaj.- odsunąłem się od niego na jakieś pół metra (XD). Spojrzałem na niego wściekłym wzrokiem.- Wcale Cię nie nienawidzę, ale uważaj. Jesteś irytujący i jeżeli zajdzie taka potrzeba bez wahania Cię stąd wyrzucę.- powiedziałem tonem w, którym nie było najmniejszych emocji.
Ominąłem Daichiego zmierzając do swojego gabinetu. Zamknąłem oczy chcąc się uspokoić. Jednak nie oddaliłem się zbytnio. Poczułem na swoim nadgarstku mocny uścisk Daichiego. Odwróciłem się nagle i rzuciłem w jego stronę jadowite spojrzenie.
-Czego?!- wykrzyknąłem zirytowany do granic możliwości.

<Daichi? ;-; on się nie zawaha>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz