czwartek, 1 stycznia 2015

Od Sylvanas cd. Jake'a

Sylvanas zerknęła na chłopaka. Wstała z łóżka i przytuliła się do jego pleców.
- Jestem tu...- szepnęła łagodnie. -Nie straciłbyś mnie.
-Ale ty...
-Zawsze bym była przy tobie.- przerwała mu, ręką dotknęła miejsca na klatce piersiowej, w którym znajdowało się serce.- Tutaj.
-Odpocznij.- mruknął, obejmując ręką jej dłoń.
-Nie będę odpoczywała widząc cię w takim stanie.
-Ale powinnaś teraz odpoczą, po tym co przeżyłaś...
-Nie nazwałabym tego "przeżyciem".- westchnęła cicho.
-Chodzi o to, że powinnaś odzyskać pełnie sił.
-Jake to ty teraz ledwo żyjesz. Ty powinieneś teraz odpoczywać nie ja.
-Mam ci przypomnieć co się działo kilka dni wcześniej?
-Nie musisz.- odsunęła się od niego, zacisnęła pięści przy wspowmnieniach o siostrze.
-Sylvanas odpocznij.
-Nie, ty teraz odpoczywasz.- tupnęła nogą stanowczo.- Do łóżka!- rozkazała i pociągnęła go w stronę jej łóżka.
-Sylvanas to nie zabawa.- odetchnął.
-A czy ja się bawię? Ja tylko chcę abyś odpoczął. Też zasługujesz na chwilę wytchnienia.-oznajmiła.
Pchnęła go lekko na łóżko.
-A teraz, może masz ochotę na herbatę, może jakieś ciasto?- zaśmiała się niemrawo.
-Musisz być taka uparta?
-Związałeś się z córką elfki, a zarazem demona... posłusznego baranka się spodziewałeś?
-Poproszę herbaty.- powiedział niechętnie.
Usatysfakcjonowana wyszła z pokoju i skierowała się  w stronę kuchni. Postawiła wodę na palnik, a do kubka wsypała herbaty. Przez chwilę oparła się o blat. Przed oczami zrobiło jej się ciemno i lekko się zachwiała. Z tyłu ktoś ją przytrzymał.
-Jake, miałeś leżeć w łóżku.
-Ty też z posłusznym barankiem się nie związałaś.- podniósł ją i zaniósł do jej pokoju.
Ułożył ją na łóżku. Gdy chciał się odsunąć dziewczyna złapała go za rękę.
-Ty też powinieneś się położyć.-powiedziała słabo.
O dziwo dziewczyna nie musiała go przekonywać drugi raz. Położył się koło niej i przytulił. Sylvanas słyszała ciche bicie jego serce. Przymknęła oczy i odpłynęła w krainę słodkiego snu.
<Jake? XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz